Od samego początku sprawowania posługi bożej w Katedrze czyli od września 1945 roku, przy klasztorze Franciszkanów działali ministranci. Kilku przepisało się zaraz ze św. Trójcy, inni zaczęli "napływać" w momencie, gdy księża rozpoczęli naukę religii w kwidzyńskich szkołach. Na początku lat pięćdziesiątych zespół ministrantów liczył ponad 80 osób. Chłopców podzielono więc na grupy.
poniedziałek, 25 lutego 2013
piątek, 22 lutego 2013
Wielka Mała Polska
Cofnijmy się w czasie do lata roku 1920. Wtedy to na Powiślu Warmii i Mazurach został przeprowadzony plebiscyt. Jego wyniki zaskoczyły wszystkie strony, włącznie z samą Komisją Plebiscytową. Ostatecznie w wyniku głosowania Polska otrzymała na Powiślu 5 wsi, które nazwano potem „Małą Polską” i włączono do powiatu tczewskiego. Były to miejscowości: Bursztych, Kramrowo, Janowo, Nowe Lignowy i Małe Pólko. Stanowiły one jedyny przyczółek polski na prawym brzegu dolnej Wisły obok portu w Korzeniewie i dworca w Gardei.
niedziela, 17 lutego 2013
Orkiestra dęta
Fundacja Rodzina Ediego ósmego lutego br. obchodziła swoje piąte urodziny. Podziękowaniem dla wszystkich, którzy na nie przybyli, był porywający recital Orkiestry Reprezentacyjnej Marynarki Wojennej RP. Siedziałam na widowni i przez chwilę zastanawiałam się, jakie były początki działalności orkiestry dętej w Kwidzynie? Bo przecież Orkiestra Dęta "Helikon" nie jest pierwszą tego typu w naszej powojennej historii miasta.
piątek, 15 lutego 2013
Po konkursie
Konkurs o tytuł Bloga Roku w zasadzie dla mnie już się skończył. Galeria Historii Powiśla nie znalazła uznania jurorów, blog nie zakwalifikował się do najściślejszego finału. Mnie to nie zniechęca w żaden sposób. Można by powiedzieć: "Niestety, nie udało się nic strzelić, ale na szczęście nie straciliśmy też bramki".
niedziela, 10 lutego 2013
Kosmonauta w Kwidzynie
Kwidzyńscy modelarze rakietowi odnosili naprawdę wiele sukcesów. Najważniejsze z nich, to zdobycie tytułu mistrza w 1963 roku przez Jana Berga, wielokrotne zwycięstwa w zawodach krajowych Piotra Grunta i Andrzeja Rabcewicza oraz zdobycie Memoriału im. Jurija Gagarina przez Tadeusza Króla w 1968 roku na zawodach w Toruniu. Najcenniejszą chyba nagrodą dla ambitnych modelarzy stała się wizyta kosmonauty Aleksieja Jelisiejewa w kwietniu 1972 roku.
środa, 6 lutego 2013
Modelarze na start
Kwidzyn słynie z modelarstwa. Od ponad pięćdziesięciu lat młodzi modelarze punktują na różnych zawodach. Specjalnością koła w Kwidzynie jest modelarstwo lotnicze oraz rakietowe. Zapytaj kogokolwiek, gdzie w Kwidzynie mieści się modelarnia - odpowie chyba każdy. W Czarnej Sali przy ul. Słowiańskiej 13. I choć dziś jest to jedna z sekcji MTS Kwidzyn, swoje "prapoczątki" miała w Powiatowym Domu Kultury.
niedziela, 3 lutego 2013
Soter Nowierski - w poszukiwaniu informacji
Powiatowy Dom Kultury w Kwidzynie powstał w 1954 roku. Pierwszym dyrektorem był Ryszard Matysiak. Od samego początku w PDK działały różne zespoły i grupy artystyczne. Jedną z nich była grupa sceniczna, którą opiekował się Soter Nowierski. Ta grupa teatralna w latach 1954-1955 zorganizowała aż 37 własnych przedstawień. Pieniądze pozyskane ze sprzedaży biletów wykorzystywane były na zakup potrzebnych dekoracji i strojów do kolejnych premier.
czwartek, 31 stycznia 2013
Blog Roku - Dziękuję za głosy oddane na "Galerię"
Rozpoczął się kolejny etap konkursu Blog Roku 2012. Efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Prawie od początku konkursu blog znajdował się w pierwszej dziesiątce, stopniowo, mozolnie przesuwając się ku górze. Ostatecznie... przesunął się na pierwsze miejsce. Dziesięć blogów z największą ilością punktów, przechodzi do następnego etapu jakim jest ocena jurora czyli Agaty Passent.
Bardzo, ale to bardzo dziękuję więc wszystkim którym się chciało i którzy oddali na "Galerię" swój głos. To głosowanie ma dla mnie jeszcze inną wartość. Każdego dnia dziesiątki osób miało okazję poczytać o naszej małej ojczyźnie. Mam nadzieję, że wielu z nich pozostanie z nami na dłużej, stając się stałymi czytelnikami tekstów. "Literackich i kulturalnych"...
Bardzo, ale to bardzo dziękuję więc wszystkim którym się chciało i którzy oddali na "Galerię" swój głos. To głosowanie ma dla mnie jeszcze inną wartość. Każdego dnia dziesiątki osób miało okazję poczytać o naszej małej ojczyźnie. Mam nadzieję, że wielu z nich pozostanie z nami na dłużej, stając się stałymi czytelnikami tekstów. "Literackich i kulturalnych"...
„Usiądź się wygodnie na zydelku i ciut ciut poczytaj o Powiślu”
W 2005 r., podczas jednego wykładów Klubu Małej Ojczyzny Kwidzyńskiej, profesor Mieczysław Jankiewicz opowiedział o pewnym zdarzeniu. Są pierwsze dni września 1945 r. Uczniowie – dzieci repatriantów, dzieci „miejscowych”, dzieci przybyszów z centralnej Polski rozpoczynają rok szkolny. Jest lekcja języka polskiego. Prowadzi polonista o nazwisku Bator. Polonista sprawdzając listę obecności mówi do każdego wywołanego ucznia: mów coś! Zastanawiał się i po chwili pytał: czy to Stanisławowskie? – Tak. Mów coś! – Zagłębie Śląsko Dąbrowskie? – Tak. Mów coś... Trzydzieścioro dzieci i każde mówiło innym językiem polskim. Z tej plątaniny z czasem powstał pewnego rodzaju „stop” – język, którym my mówimy dzisiaj.
środa, 30 stycznia 2013
Wielki pomnik w małym mieście
Polacy lubią stawiać pomniki i równie chętnie lubią je wyburzać, w zależności od epoki, w jakiej się aktualnie znajdują. Kwidzyn nie był miastem odosobnionym w tej "materii", a dobrym przykładem jest (był) pomnik Janka Krasickiego. Janek Krasicki - polski komunista, nie zasługiwał na takie uhonorowanie jak pomnik, ale to nie powód, żeby zapominać o tej części historii naszego miasta. O życiorysie tego "wątpliwego bohatera" pisać nie będę, odsyłam zainteresowanych do szeroko dostępnej literatury.
niedziela, 27 stycznia 2013
Zuchwała kradzież obrazu
Była dość ciemna noc z czwartku na piątek 19 lipca 1979 roku. Dwóch młodych mężczyzn podeszło do ściany kaplicy Groebenów. Tylko z tej strony okna są w miarę nisko. Mężczyźni wybijają szybę. Wchodzą do środka. Od razu udają się do nawy głównej i rozbijają skarbonki... Czy to początek nowej powieści? Nie - ta historia wydarzyła się naprawdę.
Zagłosuj na mnie smsem na nr 7122 o treści: E00475
Jeszcze tylko do 31 stycznia 2013, a więc do czwartku, można głosować NA mój BLOG w konkursie na BLOG ROKU 2012. Jest mi niezmiernie miło i naprawdę z całego serca dziękuję wszystkim, którzy już oddali ma mnie swój głos. To także przecież promocja naszego miasta gdzieś dalej, wśród internautów, blogerów, czytelników. WSZYSTKIM, KTÓRZY ZECHCĄ JESZCZE GŁOSOWAĆ NA "Galerię historii Powiśla" SERDECZNIE DZIĘKUJĘ :)
środa, 23 stycznia 2013
W kwidzyńskim światku lalek
Mamo, kup mi lalkę. Zobacz, ta jest śliczna!. Kup mi proszę!
Z czego zrobiona była ów lalka? Z masy papierowej. W jaki sposób? Najpierw przygotowywano wygotowaną papierową pulpę, którą wygniatano w metalowych formach. Tak powstawały główki i korpusy. Konsystencja masy papierowej nie pozwalała na tworzenie drobnych detali, dlatego w papierowej papce nie wstawiano ruchomych oczu, a włosy były "rzeźbione" w rozmokłym papierze. Dopiero późniejsze modele miały ruchome oczy i włosy. No i ostatnie pytanie: gdzie robiono takie lalki? Oczywiście w Kwidzynie!
Z czego zrobiona była ów lalka? Z masy papierowej. W jaki sposób? Najpierw przygotowywano wygotowaną papierową pulpę, którą wygniatano w metalowych formach. Tak powstawały główki i korpusy. Konsystencja masy papierowej nie pozwalała na tworzenie drobnych detali, dlatego w papierowej papce nie wstawiano ruchomych oczu, a włosy były "rzeźbione" w rozmokłym papierze. Dopiero późniejsze modele miały ruchome oczy i włosy. No i ostatnie pytanie: gdzie robiono takie lalki? Oczywiście w Kwidzynie!
Subskrybuj:
Posty (Atom)